Kod QR na stoliku ma jedno zadanie: zostać zeskanowany. Większość kodów w polskich lokalach tego zadania nie wykonuje - i prawie nigdy nie dlatego, że są brzydkie. Leżą w złym miejscu, są za małe albo nie mówią gościowi, co się stanie po zeskanowaniu.
Ten tekst jest o tych trzech rzeczach. Bez teorii o marketingu, za to z konkretnymi liczbami: ile centymetrów, gdzie dokładnie i czego nie wolno zrobić z kolorem.
Najpierw decyzja, która przesądza o reszcie: jeden kod czy kod na każdy stolik
To nie jest kwestia estetyki, tylko tego, ile pracy zostaje kelnerowi.
Kod przypisany do stolika niesie w sobie informację, skąd przyszło zamówienie. Gość skanuje kod przy stoliku siódmym, a zamówienie ląduje w kuchni już opisane jako siódemka. Nikt nie pyta „to dla kogo?", nikt nie nosi jedzenia po sali.
Jeden wspólny kod na cały lokal wygląda taniej, bo drukujesz raz. Kosztuje jednak przy każdym zamówieniu: gość musi sam wybrać stolik z listy (i część wybierze źle), albo obsługa musi dopytać. Przy dwudziestu stolikach ta oszczędność zwraca się w minus pierwszego dnia.
Wniosek jest prosty: kod na każdy stolik. Generowanie i tak jest automatyczne - kody powstają razem ze stolikami, więc różnica w Twojej pracy wynosi zero.
Wyjątek: food truck, bar z zamawianiem przy ladzie i lokale bez stałych miejsc siedzących. Tam jeden kod jest właściwym rozwiązaniem, bo nie ma czego przypisywać.
Gdzie umieścić kod - ranking miejsc, które działają
Kolejność od najlepszego:
1. Stojak na środku stolika. Kod stoi pionowo, na wysokości wzroku siedzącego gościa, widoczny z każdej strony. Gość nie musi się schylać ani przekładać rzeczy. Jeśli masz wybrać jedno miejsce, wybierz to.
2. Naklejka na blacie, przy krawędzi od strony gościa. Działa, o ile blat nie jest zastawiony. Sprawdza się w lokalach szybkich, gdzie na stole i tak nic nie stoi.
3. Wkładka w karcie papierowej. Dobre na okres przejściowy, kiedy część gości nadal woli papier. Kod ma wtedy własną stronę, nie doklejkę w rogu ostatniej strony.
4. Podstawka pod szkło albo zalaminowana karteczka. Najtańsze, ale najłatwiej ląduje pod talerzem.
Gdzie kod ginie i czego nie robić:
- Pod blatem albo na jego brzegu od spodu. Nikt tam nie zagląda.
- Na ścianie obok stolika. Gość musi wstać albo się wykręcić. Przy stoliku dla czterech osób trzy z nich nie dosięgną.
- Za solniczką, cukiernicą albo menu. Wszystko, co można postawić na stole, prędzej czy później stanie przed kodem.
- W rogu papierowej karty, małym drukiem. Kod, którego trzeba szukać, nie istnieje.
- Na blacie, na którym stoi zastawa. Po podaniu dania kod znika pod talerzem, a to jest właśnie moment, w którym gość chciałby dozamówić napój.
Jak duży ma być kod
Jest prosta reguła stosowana w dokumentacji technicznej kodów QR: minimalny bok kodu to mniej więcej jedna dziesiąta odległości, z jakiej ma być skanowany.
Gość siedzący przy stoliku trzyma telefon jakieś 25-30 cm od kodu. Z reguły wychodzi minimum około 3 cm. To jest minimum, przy którym się uda - nie rozmiar, przy którym jest wygodnie.
Praktycznie: bok kodu 4-5 cm na stojaku lub naklejce. Przy takim rozmiarze telefon łapie kod od razu, także przy słabym świetle i w starszym aparacie. Poniżej 3 cm zaczynają się problemy, których nie zobaczysz na własnym nowym telefonie, ale zobaczy je gość z pięcioletnim modelem przy świecach.
Jeśli kod ma być skanowany z dalszej odległości - na przykład z witryny albo z tablicy przy ladzie - przelicz według tej samej reguły. Kod na drzwiach czytany z dwóch metrów potrzebuje boku około 20 cm.
Projekt: co wolno, a co zabija skanowanie
Tu jest najwięcej mitów, więc konkretnie.
Kolor kodu. Kod musi być ciemny na jasnym tle. Kolor marki wolno użyć tylko wtedy, gdy jest naprawdę ciemny. W naszym generatorze jest to sprawdzane automatycznie: kolor marki trafia na kod tylko wtedy, gdy jego kontrast z bielą wynosi co najmniej 3,5. Jeśli marka jest jasna - żółta, pastelowa, jasnozielona - system sam podmienia kolor na bezpieczny ciemny. To jeden z tych przypadków, w których lepiej mieć kod niż mieć kod w kolorze marki.
Odwrócenie kolorów. Jasny kod na ciemnym tle bywa czytany przez nowe telefony i nie bywa przez starsze. Nie warto.
Logo na środku kodu. To działa i nie jest sztuczką graficzną: kody QR mają wbudowaną korekcję błędów. Nasze kody generujemy na najwyższym poziomie korekcji, co oznacza, że kod pozostaje czytelny, nawet gdy około 30 procent jego powierzchni jest zasłonięte lub zniszczone. Dlatego logo na środku nie przeszkadza, a zadrapana naklejka nadal się skanuje. Nie przesadzaj jednak z rozmiarem logo - jedna piąta boku kodu to bezpieczna granica.
Biały margines wokół kodu. Kod potrzebuje ramki czystego tła dookoła. Bez niej czytnik nie wie, gdzie kod się kończy. Nie doklejaj grafiki do samej krawędzi.
Zadrukowanie tła pod kodem. Wzorek, zdjęcie jedzenia albo gradient pod samym kodem to najczęstszy powód, dla którego ładna naklejka nie działa. Tło pod kodem zostaw jednolite i jasne.
Co napisać obok kodu
Sam kod to zagadka. Gość nie zeskanuje czegoś, co nie mówi, po co.
Trzy elementy, w tej kolejności:
- Czego się spodziewać - na przykład „Zeskanuj, by zamówić". Nie „Nasze menu", bo to nie obiecuje niczego poza czytaniem.
- Zdjęcie obawy - jedno zdanie w rodzaju „Menu i zamówienie w telefonie, bez aplikacji". Większość ludzi zakłada, że kod każe im coś zainstalować, i to jest główny powód, dla którego nie skanują.
- Trzy kroki - „Zeskanuj kod, wybierz dania, zamów". Ludzie skanują chętniej, gdy wiedzą, ile to potrwa.
Nazwa stolika też powinna być na naklejce, dużą czcionką. Nie dla gościa, tylko dla Ciebie: przy wymianie i sprzątaniu od razu widać, która naklejka gdzie wraca.
Druk: format, materiał, ilość
Kody można wydrukować na dwa sposoby.
Arkusz zbiorczy do druku układa naklejki po trzy w rzędzie na stronie - drukujesz wszystkie stoliki naraz na zwykłej drukarce, tniesz i gotowe. Do startu w zupełności wystarczy.
Paczka z pojedynczymi plikami PNG przydaje się, gdy oddajesz projekt do drukarni albo chcesz umieścić kod na czymś innym niż kartka - na podstawce, w ramce, na blacie. Pliki mają bok 600 pikseli, czyli spokojnie starczy na druk naklejki kilkucentymetrowej.
Materiał zależy od tego, jak długo ma wytrzymać:
- Zwykły papier - test na tydzień, zanim zamówisz cokolwiek.
- Laminowana kartka albo folia - odporna na rozlaną wodę i przetarcie ściereczką. Najlepszy stosunek trwałości do ceny.
- Stojak z wymienną wkładką - wygrywa, gdy planujesz zmieniać treść (promocja dnia, akcja sezonowa) bez ponownego zamawiania.
Zamów o kilka sztuk więcej niż masz stolików. Naklejki znikają.
Test, który trzeba zrobić przed drukiem
Wydrukuj jedną sztukę i sprawdź ją w realnych warunkach. To pięć minut, a oszczędza przedrukowanie całej partii.
- Zeskanuj swoim telefonem i telefonem najstarszego pracownika.
- Zrób to wieczorem, przy takim oświetleniu, jakie masz naprawdę, nie przy lampie w biurze.
- Postaw kod tam, gdzie ma stać, i usiądź jak gość - nie pochylaj się nad nim.
- Sprawdź kod z naprzeciwka stołu, nie tylko z miejsca tuż obok.
- Postaw obok talerz i szklankę. Zobacz, czy kod nadal widać.
Jeśli którykolwiek z tych testów wymaga wysiłku, powiększ kod albo zmień miejsce. Gość takiego wysiłku nie podejmie.
Najczęstsze błędy w jednym miejscu
- Kod mniejszy niż 3 cm.
- Wzorzyste albo ciemne tło pod kodem.
- Jasny kolor marki użyty na modułach kodu.
- Brak białego marginesu wokół.
- Napis „Menu" zamiast obietnicy, co się stanie po zeskanowaniu.
- Brak informacji, że nie trzeba niczego instalować.
- Kod umieszczony tam, gdzie zasłoni go zastawa.
- Jeden kod na cały lokal przy stolikach, które można rozróżnić.
- Wydruk całej partii bez testu jednej sztuki.
Najczęstsze pytania
Czy kod QR się „zużywa" albo wygasa? Nie. Kod to zapisany adres internetowy. Dopóki adres działa, kod działa - także za rok. Zmiana menu nie wymaga przedrukowania kodów, bo kod prowadzi do menu, a nie zawiera go w sobie.
Czy mogę użyć jednego kodu i dokleić numer stolika długopisem? Możesz, ale system nie będzie wiedział, przy którym stoliku siedzi gość - numer dopisany ręcznie widzi tylko człowiek. Skoro kody generują się automatycznie dla każdego stolika, nie ma powodu tego robić.
Co, jeśli gość nie umie zeskanować kodu? Zdarza się i to jest normalne. Dlatego przez pierwsze tygodnie warto trzymać papierową kartę na wypadek pytania, a kelnerowi dać jedno zdanie do powiedzenia. To temat na osobny tekst i wrócę do niego.
Czy da się zmierzyć, ile osób skanuje? Tak, bo każdy kod ma własny adres. Widać, ile razy otwierano menu z konkretnego stolika. To jest informacja, której nie da papierowa karta: dowiadujesz się, które stoliki skanują, a które nie, i możesz sprawdzić dlaczego (może tam po prostu kod stoi za cukiernicą).
Czy naklejki muszą być drukowane w drukarni? Nie na start. Zwykła drukarka i laminowanie to koszt kilkunastu złotych i pozwala sprawdzić, czy rozmiar i miejsce są dobre, zanim zamówisz cokolwiek na trwałym materiale.
Podsumowanie
Dobry kod na stoliku to kod, którego gość nie musi szukać, nie musi się do niego schylać i wie, po co go skanuje. Rozmiar 4-5 cm, ciemny na jasnym, na stojaku na środku stołu, z jednym zdaniem obietnicy i informacją, że nie trzeba nic instalować.
Wszystko inne - kolory, logo, ładny krój pisma - jest dodatkiem. Ważne, ale dopiero po tych czterech rzeczach.
Zobacz, jak wygląda menu pod kodem →
Jeśli dopiero zaczynasz, zacznij od tekstu o uruchomieniu menu QR w 30 minut - kody wygenerują się tam automatycznie razem ze stolikami.